Split payment – mniej pieniędzy dla firm?

Split payment, czyli model podzielnej płatności, ma pomóc w walce z przedsiębiorcami nie płacącymi podatku VAT

Split payment – mniej pieniędzy dla firm?

Podzielna płatność została już wprowadzona w Czechach i we Włoszech. W tym drugim kraju mechanizm ten wprowadzono w styczniu 2015 r. w przypadku zamówień publicznych, co pomogło odzyskać około 2 mld euro. Rozwiązaniu sprzyja Komisja Europejska, która zaproponowała je w „Studium wykonalności alternatywnych metod poprawy oraz uproszczenia poboru podatku VAT”. Wprowadzenie tego mechanizmu w Polsce zapowiedziało Ministerstwo Finansów.

Na czym polega?

Split payment to inaczej podzielenie kwoty brutto na dwie płatności. Suma netto wpłacana jest na podstawowe konto sprzedawcy lub dostawcy usługi, a podatek VAT na jego specjalny rachunek bankowy. Rozwiązanie to ma być dobrowolneObowiązkowo podzieloną płatnością mają być objęte tylko niektóre sektory.

 

Kontrola w czasie rzeczywistym

Oznacza to, że wykonawca lub dostawca usługi będzie otrzymywał kwotę netto z faktury, zaś kwoty obejmujące podatek VAT będą pozostawały pod kontrolą organów skarbowych na specjalnych rachunkach VAT. Będą one miały możliwość wglądu do konta VAT podatników i monitorowanie transakcji w czasie rzeczywistym.

 

Co ze zwrotami podatku?

Według przedstawicieli ministerstwa finansów podzielony VAT nie wpłynie na system zwrotów. Może nawet być dla przedsiębiorców korzystniejszy, ponieważ jeśli zdecydują się na split payment mogą liczyć na ułatwienia przy zwrocie VAT. Zwrot będzie otrzymywany na podstawowy rachunek bankowy przedsiębiorcy. Ponadto przedsiębiorcy korzystający ze split payment mają być traktowani jako bardziej wiarygodni przez organy podatkowe, co może wiązać się z rzadszymi kontrolami.   

 

Jakie są zagrożenia?

Doradcy podatkowi podkreślają, że split payment może przyczynić się do utraty płynności przedsiębiorców. Sami przedsiębiorcy nazywają ten system „przymusową pożyczką”, powodującą, że firmy będą miały do dyspozycji o wiele mniejsze sumy niż przed wprowadzeniem mechanizmu. Dodają, że zwroty wykonywane są zwykle z bardzo dużymi opóźnieniami, co nie ułatwia sytuacji firm.